Od taśmy magnetofonowej do dysku Blue-Ray

Jak bardzo rozwój techniki wpływa na jakość naszego życia! Może nie wszyscy, ale wielu spośród czytelników, zwłaszcza tych zainteresowanych informatyką i tematami pokrewnymi, pamięta czasy, gdy na polski rynek wkraczały pierwsze komputery osobiste. Dostępnymi wówczas pamięciami masowymi były taśma magnetofonowa i dyskietka 5,5 cala. W nowszych komputerach domowych stacje dyskietek wyparły przestarzałe już magnetofony. Co więcej dyskietki zwiększyły swoją pojemność, zmniejszając przy tym wielkość na 3,5 cala – 880kb. Natomiast dyskietka HD potrafiła pomieścić zawrotną ilość danych: 1,4MB! Tak się miała rzecz do czasu wypuszczenia na rynek urządzeń obsługujących płyty CD – z danymi, nie z muzyką. Na płycie mieściła się ilość danych, którą wcześniej trzeba by zapisać na 500, 600 dyskietkach! Wkrótce pojawiły się pierwsze nagrywarki, umożliwiające domowemu użytkownikowi nagrywanie płyt w domu. Równolegle postępował rozwój procesorów. Kiedy wydajność ich okazała się na tyle duża, że były w stanie odtworzyć zapisany cyfrowo film, płyty z takimi filmami zaczęły robić furorę. Kopia, w przeciwieństwie do filmów nagranych na kasecie VHS, była klonem oryginału, a film nawet po wielokrotnym jego odtworzeniu w komputerze nie tracił nic ze swojej jakości! To była rewolucja w świecie rozrywki, która dzisiaj, w świecie z DVD i Blue-Ray, nie robi już na nikim specjalnego wrażenia.

Comments are closed.